Worms 3D - Recenzja i ocena gry

Dodane: 2026-05-23, przez: Shiroruby

3D Wyścigowe

Grafika – 9/10
Team 17 wreszcie przeniosło swoją klasyczną serię strategiczną do trzeciego wymiaru. Wizualnie „Worms 3D” jest jasna i kreskówkowa – brak spójnej tematyki, a mapy obejmują m.in. nawiedzone cmentarze, odtworzenie sceny King Konga wspinającego się na Empire State Building oraz Księżyc. Grafika jest dość prosta, nieco kanciasta i z prostymi teksturami, ale ma czysty wygląd i dzięki charakterystycznej osobowości postaci udaje się jej przeskoczyć ograniczenia technologiczne jak na tamte czasy.

Soundtrack - 7/10
Głosy robaków od samego początku były filarem estetyki serii i w „Worms 3D” nie zostały naruszone. Robaki wypowiadają zabawne, piszczące komentarze; gra oferuje prawie 40 różnych wariantów głosowych, więc można zmienić je w miarę znudzenia. Efekty dźwiękowe to w dużej mierze klasyczne brzmienia z poprzednich odsłon – charakterystyczny piszczący odgłos robaka, metaliczny dźwięk granatu odbijającego się od powierzchni oraz łoskot wody, gdy robak wpada. Muzyka jest lekka i optymistyczna.

Fabuła – 7/10
„Worms 3D” nie stawia na rozbudowaną fabułę. Kampania prowadzi gracza przez serię map z różnorodnymi celami – oprócz eliminacji przeciwnika często trzeba zebrać specjalne paczki rozsiane po planszy. Po ukończeniu kampanii odblokowują się etapy trybu wyzwań, które testują konkretne umiejętności (np. strzelanie strzelbą, manewrowanie plecakiem rakietowym czy szybkie wyeliminowanie wrogiej drużyny). Fabuła służy jedynie jako pretekst do różnorodnych zadań i nie jest głównym elementem gry.

Gameplay – 7/10
Podstawą rozgrywki jest taktyczna turowa walka: małe zespoły robaków używają szerokiego arsenału broni, aby wyeliminować przeciwników. W trakcie swojej tury gracz kontroluje jednego robaka, może przemieszczać się po terenie, skakać, robić backflipy oraz korzystać ze specjalnych gadżetów (np. lina ninja, plecak rakietowy). Każda tura jest ograniczona czasowo, co zapobiega zwlekaniu. Dostępna broń jest zarówno klasyczna (wyrzutnie rakiet, granaty, strzelby, miny), jak i absurdalna (wybuchające owce, bombowy banan). Gra wymaga uwzględniania czynników takich jak wiatr, obrażenia od upadku oraz promień wybuchu. Przejście do 3D sprawiło, że trzeba podejść bliżej przeciwnika, a taktyka wypychania robaków w wodę stała się jeszcze bardziej istotna, gdyż nie potrafią one pływać.

Cena – 6/10
W momencie premiery była ona typowa dla gier średniej klasy (około 119zł), co uzasadnia się rozbudowanym trybem wieloosobowym i dużą ilością zawartości. Chociaż mnie osobiście to nie przekonuje. Obecnie tą grę na rynku wtórnym można dostać nawet za 15-25zł.

Optymalizacja – 8/10
Obie wersje działają płynnie na swoich konsolach, choć w GameCube zdarzają się krótkie spadki liczby klatek przy intensywnych efektach. Jedynym drobnym mankamentem na PS2 była przedostatnia misja w Kampanii, gdzie gra potrafiła się zaciąć ze względu prawdopodobnie na obszar mapy.

Ocena ogólna – 7/10
Przejście do 3D nie wprowadza przełomowych innowacji, a niektórzy weterani mogą odczuwać brak głębi znanej z wersji 2D, jednak dla nowych graczy i fanów trybu wieloosobowego jest to solidna, zabawna pozycja. Polecam!

Powrót do listy recenzji

Inne recenzje tego użytkownika

Brak recenzji